Bralczyk vs Wojewódzki

Od dawna coś mi nie pasuje w programach Kuby Wojewódzkiego. Mimo, że uważam go za osobę wyjątkowo błyskotliwą i o szerokich horyzontach, jego show wydaje mi się coraz bardziej ciężkostrawne. Wreszcie wiem dlaczego.

Już nazwa programu sugeruje kto będzie w każdym odcinku najważniejszy. Kuba Wojewódzki. Słuchając jego rozmów można odnieść wrażenie, że to jednak monologi, a każdy wywód gości jest bombardowany szybkimi ripostami. Bywa zabawnie, ale często też męcząco. Chyba żaden z gości nie powiedział w programie tego, co miał na myśli. Wszyscy tańczą jak Kuba zagra.

Czasem mam wrażenie, że w gabinecie zachowujemy się jak Kuba. Pacjent zadaje pytanie, a my od razu wyrzucamy serie rozwiązań i odpowiedzi jak z karabinu maszynowego. „Tu most, tam implant, w dwóch zębach reendo”. Nawet jeśli już wyjaśnimy, czym jest to „reendo” to czy sprawdzamy czy rzeczywiście zostaliśmy zrozumiani?

Ostatnio słuchałem profesora Jerzego Bralczyka, który dostrzegł wartość pauzy w rozmowie.
„Pauza sprawia, że ludzie zaczynają trochę myśleć, a może nawet słuchać. Nawet jeśli będę mówił banały, to nawet nad nimi niektórzy się zastanowią”.

Idąc za tą myślą sprawdziłem pauzę w działaniu i rzeczywiście, ma moc. Robiąc pauzę można uwypuklić to, co się ma na myśli i na dać temu większe znaczenie. Gdy w zdaniu „Tu most, tam implant, w dwóch zębach reendo” włoży się pauzy w przecinki i kropkę, siła rażenia wzrośnie kilkakrotnie.
Pauza to też czas dany rozmówcom po to, by się zastanowili czy jeden rozumie, a drugi mówi zrozumiale. Dzięki pauzie mówimy wolniej i bardziej jesteśmy nastawieni na interakcję. Po pauzie pytania same się nasuwają.

W to, że Wojewódzki zacznie pauzować nie wierzę, ale może Bralczyk będzie miał swoje show?

Zacytowałem słowa Jerzego Bralczyka z tegorocznych Charmsów Biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *