Brzemię Heraklidesa

Wszyscy słyszeliśmy o Hipokratesie, o jego dziełach, zbiorach aforyzmów i dziedzictwie jakie po sobie pozostawił pokoleniom lekarzy. Ale co sprawiło, że został medykiem? Co było siłą, która uruchomiła lawinę wieloletniej pracy i rozwoju?

Najprawdopodobniej obserwacje z najwcześniejszej młodości. Widoki i wspomnienia, które wyniósł z rodzinnego domu – był synem lekarza.

 

Jak wielki wpływ mają na nas nasi wychowawcy nie trzeba nikomu mówić. Młode, chłonne, podatne na kształtowanie umysły biorą z otoczenia dobre i złe przykłady – od idoli i autorytetów. To na jakich nauczycieli trafimy, a także jakich sami wybierzemy ma potężny wpływ na nasz rozwój.

 

Potężna odpowiedzialność spoczywa na nauczycielach akademickich, którzy kształcą (i kształtują!) młodych lekarzy. Często pełni poświęceń starają się jak najlepiej przekazać swoją wiedzę i umożliwić najpełniejszy rozwój podopiecznych. Czasem (choć rzadko) mogą cechować się lenistwem, cynizmem, brakiem odpowiedzialności – w końcu w każdej grupie ludzi trafiają się lepsi i gorsi. Od tego na których trafimy może zależeć nasze przyszłe podejście do pacjentów, ludzi, współpracowników.

 

Wielu zdaje sobie sprawę jaka spoczywa na nich odpowiedzialność – wskazanie drogi, inspiracja, pomoc w rozwoju. Czy z tego brzemienia zdawał sobie sprawę Heraklides, kiedy przekazywał swoją wiedzę i postawę synowi? Czy mógł przypuszczać, że pod wpływem tych nauk Hipokrates zostanie najsłynniejszym lekarzem w historii?

 

Pomyślmy czasem ciepło o ludziach, którzy zarazili nas naszą pasją.

 

Fot. Ojciec i syn.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *