Co komu w duszy gra?

„Zapraszam do gabinetu. Witam serdecznie. Proszę usiąść na fotelu, torbę można postawić na stole.”

Krótko mówiąc standard i rutyna. Powtarzana tyle razy, ilu pacjentów zawita do gabinetu. Zabieramy się do pracy. Słyszymy Panie asystentki, słyszymy szum obracających się wierteł, brzęczenie sprężarki, syczenie ślinociągu… czasami bolesne jęki 😉

Coraz częściej zdarza mi się słyszeć coś jeszcze- niewyciszone na czas wizyty telefony pacjentów. Nie jest to w żadnym wypadku narzekanie, bo co skuteczniej rozładuje stresy przedłużającej się wizyty niż głośne „Whoah! I feel good” w trakcie zabiegu usuwania zęba? 🙂

Dodatkowo tak samo jak różni są pacjenci tak różne są ich gusta muzyczne! Na fotelu starszy, siwy Pan, bardzo miły spokojny człowiek. Konsultacja w trakcie, natomiast niewyciszony dzwonek szaleje w  takim rytmie: https://www.youtube.com/watch?v=dq6Q_uaJF4k

… i kto by się spodziewał? 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *