Czy można ukarać nagrodą?

Nagradzanie jest jednym z ważniejszych elementów wizyty małego pacjenta u dentysty.
Z założenia ma zachęcić go do właściwego postępowania oraz wzmocnić i utrwalić jego pozytywne zachowania. Czy jednak zawsze działa to w taki sposób?

Niedawno natknęłam się na książkę Punished by Rewards” autorstwa Alfie Kohn, który twierdzi, że „nagrody zwykle podważają sam proces, który mają wzmocnić”.
O co tak właściwie chodzi? Kohn podaje 6 powodów, dla których nagroda nie działa na człowieka motywująco, a wręcz ma takie same działanie jak kara. Niektóre z nich można odnieść do realiów gabinetowych:

– jeśli nagroda za konkretne zachowanie podczas zabiegu nie spełnia oczekiwań małego pacjenta bądź w jego odczuciu jest niewspółmierna do poniesionych kosztów- nie spełnia swojej funkcji- dziecko czuje się zawiedzione, a takie odczucia budzi kara.

„Nagroda i kara to 2 strony tej samej monety, manipulacja, która prowadzi do poczucia bycia kontrolowanym”.
– jeśli pacjent tkwi w schemacie, w którym konkretne zachowanie prowadzi do konkretnej nagrody (przychodzę- leczę ząb- jest nagroda) nie będzie się z niego wyłamywał, ale również nie będzie chciał podejmować trudniejszych wyzwań (trudniejszy zabieg).
„Nagradzanie hamuje podejmowanie ryzyka”
– Im częściej i przy drobniejszych rzeczach dziecko jest nagradzane, tym mniej samo z siebie chce współpracować.
„Nagradzanie eliminuje własny wkład”

– Zdarza się, że po wizycie rodzice nagradzają dzieci pieniędzmi. W takim wypadku one, a nie własna chęć, stają się bodźcem do działania- to zupełnie ten sam schemat, który kieruje pracownikami, którym płaci się za pracę (nie będę pracował, jeśli nie dostanę wypłaty).
W relacji z małym pacjentem zależy nam natomiast na zrozumieniu przez niego celu wykonania danego zabiegu i wywołania wewnętrznej motywacji do jego przeprowadzenia.
„Pieniądze nie są nagrodą samą w sobie”

 

Marshall Rosenberg (NVC- komunikacja bez przemocy) jest podobnego zdania: Nagradzając nasze dzieci używamy tej samej siły i przewagi, którą kierujemy się karząc je”.
Może się to wiązać z:
– brakiem poszanowania potrzeb– „jeśli będę płakał u dentysty nie pójdę z tatą na basen”- poczucie strachu w niekomfortowych sytuacjach to normalna reakcja, którą takim podejściem tłumimy. Trzeba umieć oddzielić wyrażanie potrzeb od niewłaściwego zachowania;
– pozbawieniem dziecka motywacji– „skoro nie dostanę nagrody to nie muszę się starać”;
– wykształceniem postawy roszczeniowej– „ostatnio dostałem kolorowankę więc żebym teraz się dobrze zachował chcę lego”;
– obniżeniem poczucia własnej wartości– „ostatnio dostałem nagrodę, teraz nie- coś jest ze mną nie tak”.

 

To nagradzać czy nie? Uważam, że JAK NAJBARDZIEJ NAGRADZAĆ.

ŚWIADOMIE, z odpowiednią częstotliwością, wyczuciem okazji i w poszanowaniu potrzeb.

Bibliografia:

„Punished by rewards. The Trouble with Gold Stars, Incentive Plans, A’s, Praise and other Bribes” Alfie Kohn
„Porozumienie Bez Przemocy: Język Serca” Marshall B. Rosenberg

Comments
  1. 2 lata ago
  2. 2 lata ago

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *