Grunt to frunt…

…czyli starcie priorytetów z priorytetami.


Często słyszy się opinie, że:
– leczenie jest drogie,
– leczenie jest czasochłonne,
– obie opcje jednocześnie.
„A jeśli już chodzi o leczenie stomatologiczne to ceny są z kosmosu”

Nie mam oczywiście zamiaru udowadniać, że to nie jest prawdą (szczególnie biorąc pod uwagę wysokość zarobków w Polsce), ale koszty leczenia nie biorą się z powietrza. Przy jednym pacjencie pracują najczęściej dwie osoby. W porywach do trzech jeśli liczyć technika. Wykorzystuje się materiały, leki, dochodzą koszty sterylizacji, lokalu i inne.
Zastanawiam mnie jednak to, że najczęściej kwestia leczenia pozostaje na szarym końcu, jeśli chodzi o priorytety w miesięcznym budżecie.
A przecież chcemy i lubimy o siebie dbać. Chodzimy do kosmetyczek, fryzjera, manikiurzystek.

Nie mamy problemu, żeby zapłacić co miesiąc 150zł za farbowanie włosów, ale wciąż narzekamy, że „wypełnienia są za drogie, a lekarze to złodzieje.”

A jak to jest kiedy priorytety okiem lekarza różnią się od tych widzianych przez pacjenta?
Planując leczenie zawsze staram się, aby było one optymalne pod każdym względem – nie tylko estetycznym. Optymalne i długoterminowo stabilne w efektach.
I tak przychodzą pacjenci- korzenie do usunięcia, zęby do leczenia kanałowego i kilka do wypełnienia, a jedyną rzeczą, którą chcą zrobić jest wybielanie. Teraz, już, natychmiast! Reszta to potem… albo wcale.
To podejście nazywa się „grunt to frunt” czyli ważne, żeby przód był ok, to co dzieje się w buzi „z tyłu” nie ma większego znaczenia.

I tu MOJE priorytety się buntują.

Artykuł bierze udział w Karnawale Blogowym Kobiet (http://karnawalblogowykobiet.pl/). Tematem #2 Edycji zaproponowanym przez Justynę z Bridgehead PR (http://bridgehead.pl/category/blog-pl/ ): Priorytety w życiu (http://bridgehead.pl/karnawal-blogowy-kobiet/ ).

Comments
  1. 2 lata ago
    • 2 lata ago
    • 2 lata ago

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *