Legenda o krwawiącym pelikanie

W jaki sposób możemy pacjentom pomóc jeszcze bardziej? Możemy dać jeszcze więcej od siebie. Tym razem nie w przenośni, bo najcenniejszy lek, dla którego nie wynaleziono substytutu nosimy w sobie. To nasza krew.

 

Proste zadanie – zostać krwiodawcą

Prawie każdy z nas może zostać krwiodawcą. Oczywiście istnieje kilka warunków wykluczających (np. niektóre choroby zakaźne), ale jeśli nie jesteśmy pewni, to nasze wątpliwości rozwieje ankieta dla kandydata na krwiodawcę lub rozmowa z lekarzem, który każdorazowo przed oddaniem krwi dokładnie nas zbada. Samo oddawanie krwi nie trwa długo, jest przeżyciem ciekawym, a jeśli i to nas nie przekonuje – po oddaniu krwi otrzymamy ekwiwalent kaloryczny w postaci kilku czekolad! Ponadto mamy prawo do dnia płatnego zwolnienia z pracy, a nawet do odliczenia naszej krwi od podatku (jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało).

 

Trudna rzeczywistość – krwi ciągle brakuje

Krew jest lekiem, którego nie można niczym zastąpić. Ani preparaty krwi pełnej, ani osocze, czy separowane krwinki nie znalazły do tej pory swoich syntetycznych w pełni funkcjonalnych odpowiedników. Doniesienia medialne (szczególnie w okresie wakacyjnym) i informacje z Centrów Krwiodawstwa nie są optymistyczne, bo krwi ciągle brakuje. Dlatego tym ważniejsze jest, byśmy w miarę możliwości włączyli się w niesienie pomocy. Nie kosztuje to ani dużo czasu (ostatnio po oddaniu krwi zdążyłem na 8:30 do pracy w przychodni), ani dużo wysiłku (krew oddajemy… na leżąco).

 

Czemu pelikan?

Od starożytności był symbolem poświęcenia, miłosierdzia i miłości rodzicielskiej. To ze względu na legendy, że w ciężkich czasach karmi młode własną krwią. W średniowieczu jako symbol Chrystusa Miłosiernego znalazł swoje miejsce w sztuce kościelnej oraz na wojennych sztandarach sekty czeskich Husytów. Jego symbolika utrzymała się do dnia dzisiejszego i dziś figuruje jako znak Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa we Wrocławiu. Jest alegorią miłosiernego poświęcenia dla innych, a w węższym ujęciu szlachetnej idei honorowego krwiodawstwa.

 

Dobre idee zasługują, by o nich mówić. Zasługują też, by je realizować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *