Mamusiowanie, czyli co to jest parenting?

Wyrażenie „parenting” pierwszy raz usłyszałam na szkoleniu u Anny Masternak. Rozmawialiśmy o komunikacji z pacjentem i ciekawych zjawiskach psychologicznych podczas niej.

Pacjent wchodząc do gabinetu lekarskiego często wchodzi w rolę dziecka, które oddaje się w ręce rodzica. To zachowanie naturalne, w końcu przychodzi po pomoc tak jak kiedyś przychodził do mamy.

Wielokrotnie zdarza się, że lekarz wchodzi wtedy w rolę matki. Tej opiekuńczej i pobłażliwej lub strofującej i wymagającej.
W jaki sposób podtrzymywać taką relację?
-moralizowanie typu: „Jak można tak się zaniedbać, nie wstyd panu?”
-manipulacje emocjonalne
-okazywanie zniecierpliwienia
-zapraszanie do składania obietnic

Mogą zdarzyć się głosy : „Lekarz w roli matki, wielkie rzeczy, przecież matka nie skrzywdzi dziecka, więc chyba taka relacja jest dobra!”
Otóż nie!
1. Pacjent w roli dziecka potrafi po dziecinnemu nie stosować się do zaleceń, jeśli pobłażliwa pani doktor wybaczy, albo kłamać jeśli strofująca doktor pogniewa się na niego. To znacznie upośledza proces leczenia.
2. Pacjent „dziecko” nie ma problemu w proszeniu o ulgi, pracę po godzinach, przyjmowanie bez kolejki.
3. W takiej relacji odpowiedzialność jest na barkach lekarza, on tu przecież rządzi.
4. Pacjent w roli dziecka nie powie wprost, co mu ciąży na duszy, co mu się nie podoba. Dąsa się, a gdy emocje sięgają zenitu, obsmaruje lekarza w Internecie.
5. Lekarz w takiej relacji czuje się bardziej obciążony psychicznie.

PARTNERSTWO – czyli lek na całe zło

Tylko relacja partnerska jest w stanie uczynić pacjenta odpowiedzialnym za stan swojego zdrowia i proces leczenia. Taki pacjent częściej stosuje się do zaleceń, bo postępuje dojrzale.

Pacjent – partner nie ma problemu z powiedzeniem wprost co mu się nie podoba. Taka konfrontacja, nie jest łatwa ani miła. Jednak lepiej jest od razu rozwiązywać problemy, niż mają one po cichu rosnąć aż pacjent wybuchnie.

Co robić, żeby uciszyć dziecko, a obudzić dorosłego?
-zadawać pytania otwarte, słuchać
-opisywać różne opcje leczenia i pozostawić pacjentowi decyzję
-nazywać emocje, nie pozostawiać niedopowiedzeń: „Widzę, że jest Pan zdenerwowany, czy mogę jakoś Panu pomóc…” itp.
-nie domyślać się niczego, tylko pytać wprost- w końcu mamy do czynienia z dorosłym człowiekiem.

 

Źródło zdjęcia: http://sisarias.com/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *