Medycyna jak narkotyk

Dlaczego życie lekarza dosłownie kręci się wokół pracy? Czy na pewno chodzi tylko o to by praca była wyłącznie narzędziem służącym do zapewnienia komfortu finansowego?

Czy powodem może być… uzależnienie?

Lekarza uzależnia wiele czynników. Wzrastamy karmiąc się satysfakcją z dobrze wykonanej pracy oraz wdzięcznością pacjenta. W końcu jesteśmy tymi, którzy potrafią przynieść ulgę w bólu. Okazujemy się najhojniejszymi darczyńcami- poprawiając uśmiechy potrafimy przywrócić pewność siebie i samoakceptację. Leczymy zarówno cząstki ciała jak i duszy. Uzależnia nas własna wyjątkowość i to co się z nią wiąże.

Czy czujemy się lepsi?

Czujemy się najlepsi- boscy. Nie bez powodu mówi się o tym, iż kompleks boga najczęściej nawiedza grono ubranych w białe fartuchy. Jako istoty „nadludzkie” możemy więcej- mamy władzę, a czy władza nie jest tym co uzależnia najbardziej?

Jakie są konsekwencje?

Każdy narkotyk rujnuje na swój sposób. Lekarza niszczy perfekcjonizm i nadludzkie wymagania wobec siebie, ale także brak pokory i głuchość na rady innych. Boski piedestał ustawiony jest wysoko- tym boleśniejszy okazuje się moment upadku.

Czy warto?

Każdy musi ocenić sam.

Comments
  1. 2 lata ago
    • 2 lata ago

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *