Nadbagaż

Dziś nieco z innej beczki. Konflikt. Wewnętrzna walka na wielu frontach:
-ja-pacjent
-ja-pracodawca
-ja jako pacjent a pracodawca
-ja-moja głowa
– czyli krótka spowiedź piątego koła u wozu.

Zakładam, że niewiele osób lubi być dla innych ciężarem. Nie należę do wyjątków. Zwolnienie chorobowe wypisane skrzętnie na druku ZUS-ZLA (dawne L4) to wcale nie jest powód do radości ani wskazówka do odpoczynku. Gdy ciało odpoczywa, psychika rozpoczyna pokaz slajdów z przyszłości pompując do olbrzymich rozmiarów każdą drobnostkę, o którą w zasadzie… nie powinienem się martwić.
No bo… gdzież podzieją się moi pacjenci, którzy czekają akurat na mnie?
I dlaczego pracodawca ma płacić za część okresu zwolnienia, w którym nie wykonuję pracy przynoszącej mu wymierne korzyści? Wydłuża to  okres stażu podyplomowego o długość zwolnienia lekarskiego. A za kilka miesięcy pracodawca będzie miał dwójkę nowych pracowników odbywających staż podyplomowy. Jeśli nie będę piątym – to będę przynajmniej trzecim kołem u wozu. Pociągając do kosztów, nie przynosząc zysków. Nowi stażyści będą mieli pierwszeństwo w przyjmowaniu pacjentów. Czy będę się więc krzątał bez celu? Czy będę w ogóle? A może planują mnie zwolnić?

W 2007 roku miałem wypadek i jego skutki ścigają mnie do dziś. Wyznaczono termin operacji. Rekonwalescencja – minimum 6 tygodni. Wypada w środku stażu i… ale zaraz!? Czy ja nie mam prawa być pacjentem? MAM! …ale jakim kosztem?

Zdrowie to dla lekarza priorytet. Ale czy pamięta o swoim? Przyjazne z pozoru spojrzenia ludzi na myśl o moim zwolnieniu krzyczą „Od dawna wiedział o tym zabiegu i chce sobie posiedzieć na zwolnieniu na nasz koszt”. Teksty typu „Doktorze, ja nie mam pieniędzy na zwolnienia, nie wiem co tu z Panem zrobić” lub „To jest w Twoim interesie, masz umowę na czas określony i wcale nie musimy Ci jej przedłużać” stawiają mnie w bardzo niezręcznej sytuacji. Chciałbym  wyjaśnić, że o potrzebie operacji dowiedziałem się w grudniu 2013.

Czasami myślę sobie, jak powinienem postąpić? Czy ta sytuacja ma jakieś rozsądne wyjścia?
Tak wiele pytań, żadnych odpowiedzi.
Polecam lekturę artykułu o leczeniu kosztem życia oraz chwilę refleksji nad realiami pracy polskiego lekarza.

 

Comments
  1. 4 lata ago
  2. 4 lata ago
  3. 4 lata ago

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *