Nawet siłą nie zaciągną mnie do dentysty!

Proszę o wypełnienie ankiety

„Każę sobie usunąć wszystkie zęby i będę nosić protezę.”

„Najlepiej, żeby mnie uśpili i wyleczyli wszystkie zęby na raz”

Pierwszą wizytę poświęcam przede wszystkim na rozmowę. Czy to trudna do przełamania dentofobia, czy może zwykła niechęć. Na pewno nie można wrzucić wszystkich pacjentów, którzy mają obawy przed wizytą u stomatologa do jednego wora z napisem DENTOFOBIA i leczyć w taki sam sposób.

Żeby pokonać ten strach, trzeba go rozłożyć na czynniki pierwsze. Ważne jest, żeby podczas rozmowy znaleźć przyczynę i dokładnie określić problem pacjenta. Samo określenie „nie lubię dentystów” to za mało.

Niektórych przeraża najbardziej brak poczucia kontroli, bezsilność. Pacjenci Ci ze łzami w oczach wspominają wizyty jeszcze u „szkolnego dentysty”. Nie mieli nic do powiedzenia. Trzeba było otworzyć buzie i koniec. Mimo tego, że są już dorośli, zdarzyło im się, że lekarz zbagatelizował ich prośbę o przerwę w zabiegu i to spowodowało totalne zablokowanie.

Z takimi pacjentami ustalam znaki, opowiadam po kolei co będę robić (oczywiście językiem potocznym). Czasami umawiamy się, że podczas opracowywania ubytku liczę np. do trzech (mimo znieczulenia). To im pomaga. Powoli zwiększamy liczbę, a na kolejnych wizytach już liczyć nie trzeba. Podniesienie ręki przez pacjenta musi być od razu zauważone. Dobrze wcześniej poćwiczyć ten niby łatwy gest, bo później może się okazać, że albo pacjent ledwo podnosi palec, albo tak ewidentnie chce dać znać, że w końcu asystentka dostaje w twarz.
Taka wizyta zajmuje więcej czasu. Ale za kilka wizyt pacjent ten już pełen zaufania, zapomina o swoich lękach.

Często pacjenci mówią, że przede wszystkim boją się bólu. Sytuacja jest trudniejsza jeśli boją się dodatkowo znieczuleń. Ale na to też jest rozwiązanie. Wtedy postępowanie jest inne, ale również polega na zasadzie małych kroków.

Pacjenci boją się przeróżnych elementów związanych z gabinetem stomatologicznym: zapachu, dźwięku, igieł, krwi, samego poczucia że ktoś dotyka ich zębów…itp. Czasami największym problemem jest odruch wymiotny.

Jak już znajdziemy powód lęku, znajdujemy rozwiązanie. Współczesna stomatologia daje tyle możliwości, że leczenie stomatologiczne naprawdę może być komfortowe.

Miło słyszeć jak pacjent mówi: „Cały dzień nie mogłam się doczekać, aż wreszcie położę się na tym fotelu i odpocznę”.

Na ten temat napiszę dużo więcej, ale najpierw proszę o wypełnienie krótkiej anonimowej ankiety: dziękuję

 

Źródło obrazu: http://www.cuded.com/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *