Pisać każdy może. Dentysta też!

Wpis gościnny Katarzyny Griffiths.  „Jeden lepiej, a drugi gorzej. Ja się wcale nie chwalę , ja naprawdę mam talent.” Słowa , a jakże, zmienione, ale czyż nie są aktualne?!

Przecież każdy z nas skończył niejeden ” kurs pisania” w kolejnych szkołach. A gdy już osiągnęliśmy jakąś pozycję – w moim przypadku lekarza stomatologa – to przecież pisanie to pestka:-)
W końcu niejedną szkołę mamy za sobą to co pisać nie umiemy?
W dzisiejszych czasach nie wystarczy być dentystą. Jednym z paru tysięcy w naszym kraju.
Już nie wystarczy tylko dobrze i z pasją wykonywać swojej pracy. Nie powiem, bo gdzieś do niedawna mnie to oburzało. Czasy się jednak zmieniły i chcąc być na topie trzeba się w zmiany wkomponować. Wybór jest zawsze po naszej stronie.
Chcesz się wyróżnić? A może chcesz opowiedzieć o tym co Cię wyróżnia? Pisz!
No dobrze powiecie, pisać umiem, ale o czym?
Jestem dentystą.
Tu na ratunek pospieszyć może PR-owiec. Choć nie jest dentystą to zna się na pisaniu.
Niekoniecznie musi za Ciebie pisać bloga, bo pamiętnik też pisałbyś sam. Różnica jednak polega na tym, że pamiętnik w większości przypadków piszemy dla siebie lub ścisłego grona rodzinnego ( jeśli nie został przechwycony przez papparazzi ;-)), natomiast blog ma docierać do szerokiego grona czytelników. Przynajmniej ja bym sobie tego życzyła.

Osobiście jestem typem takiej trochę „Zosi samosi”, która by tak wszystko sama chciała.
Usiadłam więc do pisania bloga SAMA i po 15 minutach patrząc na pustą białą kartkę spuściłam z tonu.
Jak myślicie , co zrobiłam?
Ha! A jakże dr Google.
Pytanie, diagnoza, porada!
Proste? Nie do końca. Zbyt dużo porad dla tej samej diagnozy. Do tego niektóre z nich wykluczające się 🙁 W końcu … każdy pisać może …
Czy ja wcześniej wspomniałam o PRowcu?
Jasne, ale tak jeszcze chciałam spróbować bez pomocy. Odezwał się we mnie czerwony kolor (dla niewtajemniczonych www. 3KM.pl)
Musiałam się poddać. Niedziela mijała ( mój dzień odpoczynku), a ja popadałam w frustrację. Kartka ciągle pozostawała niezapisana.
Ze środka krzyczał głos ” przecież znasz świetnego PRowca”
Ok. Poddałam się.
Wyklikałam znany mi adres www. bridgehead.pl.
Nie mogłam uwierzyć. Jest blog o kreatywnym pisaniu.
O przywróceniu niedzieli nie było mowy, ale to co przeczytałam zaoszczędziło mi ( znając siebie) paru dni:-)
Owszem nie byłabym sobą gdybym tych informacji nie poszerzała. Ale o to chyba chodzi.
PR-owiec jest pomocną ręką. Taką, która ustawia na Twojej drodze kierunkowskazy, by jazda była w obranym kierunku. Możesz też wybrać bumper car, by kręcić się w kółko i obijać o przeszkody. Styl dowolny. Ja już zebrałam wystarczająco siniaków. Teraz by nadgonić stracony czas wsiadam do auta Batmanna. Batmann ma przecież swojego Robina. Uzupełniają się, a nie wykluczają.
To porównanie znalazłam na reklamie szczoteczek do zębów. Przypadło mi do gustu więc je wykorzystałam.
Sam nie zbawisz świata . Liczy się teamwork 🙂

Autorka: Katarzyna Griffiths – dentysta, który przywraca ludziom usmiech s swoim gabinecie Smile Dental Studio. Uśmiech, który uzewnętrznia radość. Leczy holistycznie całe rodziny. Zaprasza na swój blog.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *