Rytuał przejścia

Rytuałem przejścia, nazywa się obrzęd, którego charakterystyczną cechą jest zmiana jakiejś właściwości poddanego mu człowieka.

Często służy do zaznaczenia przełomowych okresów w życiu jednostki, związanych z przechodzeniem z jednej fazy życia do kolejnej. I tak oto ja również przechodzę przez swojego rodzaju obrzęd – od niedawna jestem lekarzem!

Po 5 latach ciężkiej pracy, potyczek z sesją egzaminacyjną, a przede wszystkim walki ze sobą samą przychodzi czas wielkiej euforii oraz ulgi. Kiedy jednak radość mija, jej miejsce zostaje zastępowane przez wątpliwości, a przede wszystkim strach przed nieznanym. Dodatkowo nieodłącznym towarzyszem codziennych przemyśleń okazuje się pytanie: czy podołam wyzwaniom, które na mnie czekają?

Pierwsze odpowiedzi na nurtujące mnie pytania otrzymam dopiero w październiku, czyli najpewniej w pierwszych dniach stażu podyplomowego. Co jednak mogę zrobić już teraz kiedy los przynosi mi cytryny w postaci obaw, lęku i strachu? Mogę z tych cytryn zrobić ekstra lemoniadę– zamienić obawy na energię do działania! Właśnie tego typu zagadnieniami zajmują się dziedziny takie jak NLP (programowanie neurolingwistyczne) oraz komunikacja. Pozwalają one na poznanie metod i strategii przeramowywania w umyśle rzeczy trudnych na łatwe, niepotrzebnych na potrzebne, złych na dobre, niekorzystnych na korzystne i odwrotnie, jeżeli wymaga tego kontekst. Umożliwiają ocenę własnego podejścia do życia: czy jest ono korzystne, czy wymaga korekt i jak ich dokonać?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *