Stomatolog – człowiek tysiąca twarzy

Nie skłamię twierdząc, iż praca stomatologa przypomina niekiedy zadania stawiane aktorowi. Mnogość scenariuszy pojawiających się w gabinecie stomatologicznym  popycha nas do zakładania kolejnych masek i wcielania się w rozmaite role.

Praca z pacjentem i mnie skłoniła do operowania wieloma twarzami, co niejednokrotnie stawało się złotym środkiem pozwalającym wybrnąć z wielu trudnych sytuacji, a także utrzymać przyjemną atmosferę pracy. Spotkałam się niedawno ze stwierdzeniem, iż pacjent  może mieć gorszy dzień, natomiast stomatolog nie. Uważam, że jest w nim sporo prawdy. Jeżeli każdego pacjenta obdarzymy profesjonalnym podejściem oraz uśmiechem, niezależnie od naszego humoru, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że stanie się on naszym stałym gościem.

Bardzo istotną w moich kontaktach z pacjentami okazała się prosta, a wyjątkowo przydatna zasada- jeśli chcesz się z kimś dogadać, zacznij mówić jego językiem.  Prościej mówiąc – nasze aktorskie zadanie polega na tym, aby dopasować się do swojego pacjenta. Niejednokrotnie będzie wymagało to od nas sporo kreatywności oraz znajomości sztuki improwizacji, szczególnie w odniesieniu do najmłodszych pacjentów. W praktyce sytuacja może przedstawiać się następująco: do gabinetu wchodzi z mamą pięcioletni chłopczyk ubrany od góry do dołu na niebiesko. Tak pozornie nieistotny szczegół jak kolor ubrania pacjenta okazuje się dla lekarza całkiem ciekawym punktem zaczepienia. I tak oto poważny lekarz staje się w ułamku sekundy największym pasjonatem niebieskiego koloru! Wygłasza monologi wyższości niebieskiego nad wszystkimi innymi kolorami i dzięki temu zyskuje uwagę pacjenta oraz możliwość nawiązania z nim współpracy.

Zupełnie inaczej sytuacja przedstawia się w odniesieniu do osób starszych. W tym wypadku często kluczem okazuje się rola cierpliwego słuchacza. Czasami natomiast zdarza się tak, że kontakt z pacjentem nawiązujemy poprzez wspólne narzekanie na psa sąsiadki.

W naszej stomatologiczno – teatralnej praktyce należy jednak pamiętać o tym, że to, co wyróżnia dobrego aktora, to umiejętność dosłownego odczuwania granej przez siebie roli. W praktyce chodzi jedynie o to, aby z całego arsenału cech naszego charakteru wyselekcjonować właśnie te, które umożliwiają nam skuteczną komunikację z pacjentem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *