Uwierzę gdy zobaczę

Każdy z nas wie ile najczęściej kanałów ma dolna szóstka. Wiadomo, trzy. Oczywiste dla mnie i dla Ciebie, ale czy dla pacjenta jest to równie jasne?

Zanim jednak napiszę o zębach słowo o architekturze.
Budynek z Polski. Wyjątkowy. Betonowe śmigło z Krakowa. To on: Muzeum Lotnictwa Polskiego.

Jest to obiekt niezwykły. Beton często ciężki i toporny tutaj został powyginany niczym lekka kartka papieru. Surowy materiał złożony niczym origami. Po zmroku, dzięki dużym przeszkleniom, budynek wygląda raczej jak lampion niż betonowy hangar dla samolotów. Beton został tutaj użyty w sposób na wskroś nowoczesny, zaskakuje swoją ekspresją.

Lubię go za wyjątkową rzeźbę. Jedna z jego ścian nasunęła mi pewną myśl na temat komunikacji z pacjentem.

Na zdjęciu powyżej widać okrągłe okna. Każde prowadzi do odrębnego pokoju lub wspólnej większej przestrzeni. Rozrzucone są na ścianie w sposób nieregularny, jakby przypadkowy. Każdy jest w stanie stwierdzić ile widzi okien bez świadomości tego co się za nimi kryje.

Podobnie jest w endodoncji. Dno komory po opracowaniu wygląda jak podziurawione oknami. Są one umiejscowione w spodziewanych miejscach, lecz razem dają swój unikalny wzór.

Po leczeniu lubię pokazywać pacjentom takie śródzabiegowe zdjęcie. Wówczas trzy enigmatyczne kanały stają się widzialne. Nie trzeba już przyjmować niczego na wiarę, ale można zobaczyć, że one naprawdę tam są i policzyć ile ich jest. Często przydaje mi się ten rodzaj wyjaśnienia i rozmowy z pacjentem. Wtedy lepiej rozumie on konieczność dłuższych wizyt i większych kosztów względem leczenia wyłącznie zachowawczego.

Mam wrażenie, że większość pacjentów miałaby chęć zobaczyć to, w co ja wpatruję się przez tak długi czas.

 

Źródło zdjęć: http://www.horizone.com.pl/pl/projekty/muzeum-lotnictwa-polskiego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *