Viribus unitis

Pacjenta stomatologicznego nie leczy tylko lekarz. Zajmuje się nim zespół stomatologiczny w składzie co najmniej lekarza oraz asystentki. Muszą działać sprawnie, szybko i skutecznie. Muszą też dobrze się rozumieć, by w adekwatny sposób reagować na zmiany w środowisku zabiegowym. Operują razem, wspólnymi siłami – viribus unitis. W jaki sposób reagować, gdy coś zaczyna psuć się w tym mechanizmie?

Podstawą wszystkiego we współpracy lekarza z asystentką jest sprawna komunikacja. Jak najskuteczniej przekazać asystentce uwagi, by z jednej strony były zrozumiałe, a z drugiej nie wywoływały żadnych negatywnych emocji? Być może z pomocą mogą przyjść ogólne zasady dobrej informacji zwrotnej – których w tym przypadku możemy użyć?

Czym cechuje się dobra informacja zwrotna?

1. Opisuje, nie ocenia
Nie będzie to miało zastosowania w sytuacji, gdy asystentka popełni rażący błąd. Natomiast w przypadkach występowania nowej procedury, nowego materiału, czy wprowadzenia zmian procedur, z którymi nie miała okazji się zapoznać ostre karcenie może być mniej skuteczne niż spokojne wytłumaczenie czynności wymagającej poprawy. W końcu zakładamy, że pracujemy z osobą inteligentną, której także zależy na najlepszym leczeniu naszych wspólnych pacjentów.

2. Jest konkretna
Nie będziemy opisywać jakichś impresji, czy odczuć, a raczej odniesiemy się do konkretnego postępowania. Wtedy także asystencje będzie łatwiej zrozumieć nasz komunikat i ewentualnie wytłumaczyć nam motywy swoich działań.

3. Jest na czasie
Z doświadczenia wiem, że jeśli moimi uwagami nie podzielę się z asystentką od razu (choć nigdy bezpośrednio przy pacjencie), to przypomnę sobie o tej rzeczy dopiero, gdy sytuacja się powtórzy. Informacja zwrotna do asystentki musi być przekazana tak szybko, jak to możliwe. Wygodną alternatywą jest poproszenie asystentki o przypomnienie o pewnej sprawie po wizycie pacjenta (wtedy unikamy rozpoczynania dyskusji podczas zabiegu).

4. Jest przekazywana w zrozumiały sposób
Jeśli mamy wątpliwości, czy zostaliśmy zrozumiani, możemy powtórzyć nasze polecenie innymi słowami. Możemy też poprosić asystentkę o podsumowanie lub sparafrazowanie naszego komunikatu. Jest to zasada ogólna przy wszystkich formach komunikacji i wchodzi w skład przydatnego nawyku aktywnego słuchania.

5. Jest komunikatem typu „ja”
„Zauważyłem…”, „Zwróciłem uwagę…” Nie tylko brzmi grzecznie, ale faktycznie jest zgodne z prawdą. Wiele uwag może dotyczyć rzeczy bardzo subiektywnych, jednak od zrozumienia których będzie zależeć płynność współpracy. Mimo, że leczenie spoczywa głównie na naszych barkach wraz z pełnym procesem decyzyjnym, to nawet obiektywne punkty dyskusyjne można omawiać nie operując absolutami, a opiniami – ułatwia to dyskusję bez nadmiaru emocji.

6. Pokazuje związek przyczynowo skutkowy
Ważne, żeby także asysta miała pełną świadomość skutków swoich czynów i zaniedbań. Samo konkretne, szybkie i zrozumiałe tłumaczenie nie będzie wystarczające jeśli druga strona nie zrozumie wagi tego konkretnego zadania i efektu jaki może wywrzeć na końcowy rezultat leczenia.

Staram się stosować takie strategie, choć nie zawsze w pełni mi się udaje. Czasem zdarza mi się brać udział w szkoleniu młodych asystentek w trakcie ich edukacji przeddyplomowej – wtedy mogę pozwolić sobie na wzmocnienie komunikatu zadaniem teoretycznym („Przeczytaj proszę trochę o zastosowaniach eugenolu na przyszły tydzień…”) – z punktu widzenia edukacji jest to także dla nich przydatne.

Właściwie istnieje wiele sposobów na skuteczną komunikację i nie wszystkie będą się zawsze sprawdzały. Wiele zależy od temperamentów i typów osobowości. Zawsze warto jednak wypróbować kilka strategii.

 

Źródło obrazu: http://www.medievalists.net/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *