Czy wiedza może być klątwą?

Jeśli nie potrafisz czegoś prosto wyjaśnić to znaczy, że niewystarczająco to rozumiesz…
…tak przynajmniej twierdził Einstein.
A może jest odwrotnie? Może właśnie rozumiesz „za bardzo”?

Siła wiedzy

No ile jeszcze można to tłumaczyć!
Pewnie nie raz zdarzyło Ci się tak pomyśleć próbując usilnie coś komuś wyjaśnić. Dwoisz się i troisz, powoli masz wrażenie, że zaczynasz się powtarzać… i nic. Dlaczego tak jest?

Na Uniwersytecie Stanforda poddano testowi dwie grupy ludzi:
Pierwszej nakazano wystukiwać jedną z dwudziestukilku powszechnie znanych piosenek oraz oszacować w jakim procencie słuchający ją odgadnie.
Druga miała za zadanie zgadnąć jaką piosenkę wystukiwała ta pierwsza.
Wyniki?
Pierwsza grupa założyła, że 50% osób z grupy drugiej zgadnie piosenkę. W rzeczywistości było ich tylko nieco ponad 2,5%.
Dlaczego tak się stało?
Pierwsza grupa testowa miała wiedzę o tym co wystukuje a więc w trakcie wykonywania zadania „słyszała” w głowie cały zespół razem z wokalistą. Było to dla nich oczywiste – stąd podjęte założenia.
Grupa zgadująca nie mając takiej wiedzy, nie była w stanie ich spełnić.

Dlaczego klątwa?

Przykład z gabinetowego życia: tłumaczenie pacjentowi, że może zajść konieczność kanałowego leczenia zęba.
Na standardowe i najbardziej „logiczne” wyjaśnienie problemu: „próchnica jest zbyt głęboka” odpowiedź pacjenta brzmiała: „Ale przecież nie mam nerwu na wierzchu, założyliśmy wypełnienie, to jak to…”
Kiedy ponownie miałam zamiar tłumaczyć, że ubytek mimo założonego wypełnienia mógł być zbyt głęboki dotarło do mnie, że to, co niesamowicie oczywistym jest dla mnie niekoniecznie jest takie dla pacjenta.
Bo próchnica to przecież nie sam ubytek – to również bakterie powodujące zapalenie miazgi zęba (czyli „nerwu”) docierające dużo głębiej niż sięga „dziura”.

Mając specjalistyczną wiedzę, nad niektórymi kwestiami przechodzimy do porządku dziennego. Inaczej patrzymy i klasyfikujemy treści jako ważne, a to utrudnia nam skuteczną komunikację.

 

Źródło obrazu: http://atoothgerm.blogspot.com/2014_10_01_archive.html

Comments
  1. 6 miesięcy ago

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *