Z pamiętnika młodej stomatolożki: czy bycie miłym to grzech?

Hmm… oczywiście pytanie jest przesadzone, ale ostatnimi czasy coraz częściej wokół nas jest złośliwości, zazdrości i uszczypliwości w kontaktach międzyludzkich. Niestety jest to wszechobecne.

Sami spróbujcie wykonać małe doświadczenie. Idźcie ulicą, parkiem lub kupujcie pomidory na bazarku. Popatrzcie drugiej, obcej osobie w oczy, uśmiechnijcie się. Wypowiedzcie powitanie miłym głosem. Ciekawe co zobaczycie? Ja spotkałam się z całych wachlarzem emocji i reakcji. Zazwyczaj było zdziwienie, zaskoczenie, podejrzliwość. Rzadko odwzajemniony uśmiech. Czego ona chce, skoro jest uprzejma? Nikt nie zastanawia się, kiedy to co jest (powinno być) obyczajową normą stało się dziwolągiem i odmiennością. Później zachodzą kolejne reakcje- ucieczka wzrokiem lub powoli kiełkuje myśl w głowie współtowarzysza: Skoro miła to pewnie naiwna… A jak naiwna to już jej strata. Czemu tego by nie wykorzystać?

Wszystko co możemy spotkać na ulicach jest widoczne również w gabinecie stomatologicznym. W końcu przychodzą do nas ci sami ludzie, których mijamy w sklepie. Zwłaszcza młodzi dentyści dają się wykorzystywać i manipulować. Bo młodzi, bo życzliwi, bo chcą nadrobić braki w doświadczeniu zwiększoną troską o swoich pacjentów. Często zwykły lekarz- zwykły czyli traktujący zawód zgodnie z jego przeznaczeniem, niosący pomoc drugiemu Człowiekowi jest wynoszony przez Pacjenta na piedestał. Pacjent ze zdziwieniem odkrywa, że po znieczulicy w kontaktach, bezosobowym traktowaniu Chorego pokazanym choćby w filmie z Panią Danutą Szaflarską Pora umierać można natrafić choćby tylko na uśmiech i cierpliwe wysłuchanie skarg na objawy choroby. Wiadomo na początku kariery zawodowej jest pełno zapału i entuzjazmu. Łatwiej o pogodę ducha w pracy i kontaktach z drugim człowiekiem. Jednak nawet wtedy istnieje pewne ryzyko, bo albo zadomowimy się na piedestale i sodówka nam uderzy do głowy – sami staniemy się obojętni na skargi i wyniośli lub jeśli zachowamy się fair to może dopadnie nas ostracyzm i zazdrość tych pierwszych… Jednak chyba warto być miłym :).

Pamiętajmy o życzliwości i zdrowym egoizmie. W życiu i pracy, a zwłaszcza w dniu dzisiejszym. W końcu dziś Dzień Życzliwości! Ahoj! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *